8.01.2017

Genmaicha z matchą z Uji od Kaorichan(かおりちゃん 宇治抹茶入玄米茶)



Pochodzenie: Japonia

Herbata zielona z prażonym ryżem i z dodatkiem matchy

Genmaicha jest zieloną herbatą z prażonym ryżem. Najczęściej jest robiona na bazie senchy, rzadziej banchy. Prażony ryż jest zawsze obecny, ale czasem bywa wymieszany z innymi zbożami. Jest to raczej herbata tania – tańsza niż swoje odpowiedniki czyste – więc nie jest przeznaczona do degustacji, ale do codziennego picia. Nie charakteryzuje się bogatym bukietem.

Dzisiaj testuję jedną z genmaichy, które można dostać w przeciętnym supermarkecie w Japonii. Nie oczekuję więc wielkich doznań. Ta genmaicha została zmieszana z matchą – co powinno wzmocnić smak herbaty. 

Otwieram opakowanie. Bardzo przyjemny słodkawy zapach, typowy dla matchy. Szczerze mówiąc, jestem zaskoczona tak ładnym zapachem. Z drugiej strony nie wyczuwam zapachu herbaty liściastej i prażonego ryżu. Wysypuję liście. Drobne i nieregularne. Nie są ładnymi, smukłymi igiełkami. Koloru ocenić nie mogę, gdyż liście są matowe przez obecność matchy. Na oko proporcja herbaty i ryżu jest pół na pół.

Zaparzam. Nie jest to herbata specjalnie delikatna. Można ją zaparzyć – w czajniku, filtrze, parzydełkach – jak kto lubi. Aczkolwiek przy filtrze istnieje ryzyko, że matcha nie zostanie przepuszczona do naparu. Według zaleceń na opakowaniu, parzy się ją poniżej minuty. Raczej nie jest to herbata do powtórnego parzenia, bo matcha „wypłukuje się”, a aromat nie ewoluuje z jednego parzenia na drugie.


Herbata daje napar ciemnozielony. Mętny. Tak jest z powodu obecności matchy. W zapachu wyczuwam głównie matchę i ryż. Herbaty liściastej nie czuję. Upijam. Obawiałam się, że będzie wyczuwalny w ustach nieprzyjemny „piasek” z powodu matchy – ale tak nie jest. Smakowo czuję głównie prażony ryż z zaledwie posmaczkiem matchy. Herbata liściasta cały czas jest nieobecna, całkowicie przytłumiona „dodatkami”. Nie czuć goryczki.

Liście po zaparzeniu
Ta herbata daje bardzo słodki napar. Nie jest zła, zwłaszcza jak na niedrogą herbatę z supermarketu. Jednak żałuję, że herbata jest całkowicie przytłumiona smakiem prażonego ryżu. Jest to porządna herbata na co dzień, jeśli nie mamy ochoty zawracać sobie głowy skomplikowanym parzeniem. Nie szkoda jej wlać do termosu, albo użyć parzydełka czy nawet zrobić z niej własnoręcznie herbatę ekspresową. Jako, że jest słodka, to myślę, że może przypaść do gustu dzieciom albo osobom, które nie lubią zwyczajnych, czystych zielonych herbat.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz