Pochodzenie:
Japonia
Herbata
zielona z prażonym ryżem i z dodatkiem matchy
Genmaicha
jest zieloną herbatą z prażonym ryżem. Najczęściej jest robiona
na bazie senchy, rzadziej banchy. Prażony ryż jest zawsze obecny,
ale czasem bywa wymieszany z innymi zbożami. Jest to raczej herbata
tania – tańsza niż swoje odpowiedniki czyste – więc nie jest
przeznaczona do degustacji, ale do codziennego picia. Nie
charakteryzuje się bogatym bukietem.
Dzisiaj
testuję jedną z genmaichy, które można dostać w przeciętnym
supermarkecie w Japonii. Nie oczekuję więc wielkich doznań. Ta
genmaicha została zmieszana z matchą – co powinno wzmocnić smak
herbaty.
Otwieram
opakowanie. Bardzo przyjemny słodkawy zapach, typowy dla matchy.
Szczerze mówiąc, jestem zaskoczona tak ładnym zapachem. Z drugiej
strony nie wyczuwam zapachu herbaty liściastej i prażonego ryżu.
Wysypuję liście. Drobne i nieregularne. Nie są ładnymi, smukłymi
igiełkami. Koloru ocenić nie mogę, gdyż liście są matowe przez
obecność matchy. Na oko proporcja herbaty i ryżu jest pół na
pół.
Zaparzam.
Nie jest to herbata specjalnie delikatna. Można ją zaparzyć – w
czajniku, filtrze, parzydełkach – jak kto lubi. Aczkolwiek przy
filtrze istnieje ryzyko, że matcha nie zostanie przepuszczona do
naparu. Według zaleceń na opakowaniu, parzy się ją poniżej
minuty. Raczej nie jest to herbata do powtórnego parzenia, bo matcha
„wypłukuje się”, a aromat nie ewoluuje z jednego parzenia na
drugie.
Herbata
daje napar ciemnozielony. Mętny. Tak jest z powodu obecności
matchy. W zapachu wyczuwam głównie matchę i ryż. Herbaty
liściastej nie czuję. Upijam. Obawiałam się, że będzie
wyczuwalny w ustach nieprzyjemny „piasek” z powodu matchy – ale
tak nie jest. Smakowo czuję głównie prażony ryż z zaledwie
posmaczkiem matchy. Herbata liściasta cały czas jest nieobecna,
całkowicie przytłumiona „dodatkami”. Nie czuć goryczki.
| Liście po zaparzeniu |
Ta
herbata daje bardzo słodki napar. Nie jest zła, zwłaszcza jak na
niedrogą herbatę z supermarketu. Jednak żałuję, że herbata jest
całkowicie przytłumiona smakiem prażonego ryżu. Jest to porządna
herbata na co dzień, jeśli nie mamy ochoty zawracać sobie głowy
skomplikowanym parzeniem. Nie szkoda jej wlać do termosu, albo użyć
parzydełka czy nawet zrobić z niej własnoręcznie herbatę
ekspresową. Jako, że jest słodka, to myślę, że może przypaść
do gustu dzieciom albo osobom, które nie lubią zwyczajnych,
czystych zielonych herbat.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz