Pochodzenie: Chiny, prowincja Fujian
Herbata
biała jaśminowa
Herbata
jaśminowa pochodzi z Chin i liczy sobie około 800 lat historii.
Ceniona za to, że uspokaja i relaksuje. No właśnie, relaksuje, ale
wcale nie usypia. Wręcz przeciwnie, stymuluje umysł do pracy.
Idealnie, nie? Tę herbatę można napotkać głównie w dwóch
różnych postaciach. Albo ma słabo zwinięte liście, a w suszu
występują płatki jaśminu, albo jest zwinięta w bardzo ciasne
kuleczki, nazywane też „perłami”. W tym drugim przypadku płatki
kwiatowe są już nieobecne w suszu. Jak to możliwe? Jako, że
herbaty białe są bardzo wrażliwe i chłonne na obce zapachy, to
liście przesiąkają aromatem jaśminu na tyle mocno, że nawet po
usunięciu kwiatów na późniejszym etapie produkcji, to wciąż
uzyskujemy bardzo aromatyczny napar z takiego suszu. Osobiście
preferuję ten drugi rodzaj i o takim będzie mowa w tym poście.
Zacznijmy
od zapachu suszu. Słodki, bardzo przyjemny. To tylko zapach, a już
mogę wyobrazić sobie bez problemu smak. Czasem można mieć pecha i
trafić na herbaty jaśminowe o bardzo duszącym i ostry zapachu
jaśminu – jeśli zapach jest drażniący, to raczej zły sygnał i
nie powinniśmy spodziewać się już herbaty wysokiej jakości. W
każdym bądź razie, zapach herbaty, którą właśnie trzymam, jest
bez zarzutu. Przyjrzyjmy się dokładniej suszowi. Bardzo ciasno
zwinięte kulki – zgrabne i regularne. Eleganckie – mam ochotę
powiedzieć. Widać dużo jaśniejszych, wyróżniających się
listków – to są pączki. Im większa jest proporcja pączków,
tym lepiej. Zanosi się na porządną herbatę.
Należy
zwrócić uwagę, że pod tą postacią, suszu należy objętościowo
sypać dużo mniej niż czynimy to przy „luźnych” liściach. W
takiej jednej „perełce” jest całkiem sporo listków – więcej
niż na to wygląda na pierwszy rzut oka.
Herbatę
radzę wpierw obudzić przed parzeniem właściwym. Nie uczyniwszy
tego, nie uzyskamy intensywnego napary przy pierwszych parzeniach. Z
„perełkami” trzeba być cierpliwym, gdyż biorą swój czas, aby
pokazać wszystkie swoje walory smakowe. Dopilnować, aby temperatura
była powyżej 80ºC.
Nie jest to herbata kapryśna, więc nie wymaga od nas jakoś
specjalnie zabawy w pomiary. Czas parzenia jest długi – nawet w
małych naczynkach przy dużej proporcji suszu. Jak już wspominałam,
trzeba wykazać się cierpliwością przy tej herbacie. Radzę
trzymać ją przynajmniej ponad 2 minuty. Jest odporna na przeparzenia, więc nie
martwcie się, że przesadzicie. Im dłuższe parzenie, tym napar
bardziej perfumowany. Nie dość, że ta herbata nie jest kapryśna,
to okazuje się jeszcze wdzięczna i wydajna – wyciągam z niej
około 6 parzeń. Z przyjemnością obserwuję jak liście rozwijają
się stopniowo z każdym parzeniem. Po kilku parzeniach widać, że
do „perełek” trafiły ładne liście – smukłe, długie pączki
i najdrobniejsze młode liście. Regularny kolor, żadnych gałązek.
Jednym słowem, śliczności.
Jak
widać, rozpisuję się nad wszystkim, tylko nie smakiem.. Do smaku
już wkrótce przejdę, więc jeszcze nie uciekajcie! Uważam, że wszystkie gesty i cały proces parzenia oraz samo obcowanie z liśćmi są
równie ważne co samo smakowanie herbaty.
| Kremowy, jasny napar |
Napar
ma jasny, kremowy kolor. Przyjemny, delikatny, słodki zapach unosi
się nad czarki. Smakowo, jest to najlepsza herbata jaśminowa jaką
piłam. Aczkolwiek nie wiem czy to jest dobry wyznacznik, bo nie
piłam jakoś specjalnie dużo herbat jaśminowych jako, że
preferuję raczej czyste. Bardzo pasuje mi, że herbata uwalnia
aromat stopniowo. Każde parzenie jest równie bogate i aromatyczne.
Herbata i jaśmin są w idealnej równowadze. Czuć smak obydwóch w
równym stopniu, żaden nie przysłania drugiego. Tak właśnie
powinny smakować herbaty aromatyzowane – niestety zbyt często
zdarza się, że dodatki całkiem maskują herbatę. A w końcu jak
kupuję herbatę czy to jaśminową, czy to różaną, czy
jakąkolwiek inną, to chcę pić herbatę, a nie napar kwiatowy.
Jaśmin jest słodki, okrągły i „gładki” w ustach. Nie narzuca
się. Z kolei herbata ma lekko śmietankową nutkę, która dodaje
całości delikatności i „miękkości”.
| Rozwinięte liście po parzeniu |
Jestem
zachwycona i polecam tę herbatę osobom ledwo zaczynającym przygodę
z herbatami, jak i starym pijaczom herbaty. Poleca ją nawet tym,
którzy nie są przekonani do herbat aromatyzowanych, bo ta jest tego
warta, a herbata jaśminowa jest na tyle klasykiem, że każdy
powinien znać jej smak. Jest to też dobra herbata dla gości.
Ładnie prezentuje się i pachnie oszałamiająco. Smak powinien
przypaść do gustu nawet tym co za herbatą nie przepadają. Na
pewno bezpieczniejszy wybór niż typowa herbata czysta.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz