9.01.2017

Matcha latte od AGF Blendy Stick (抹茶オレ)

Pochodzenie: Japonia
Uji matcha z mlekiem w proszku (herbata rozpuszczalna)

Tym razem nie będzie tradycyjnego herbacianego testu. Za to przedstawię Wam pewną herbacianą ciekawostkę z Japonii. Otóż znalazłam takie saszetki rozpuszczalnej herbaty. Tak, rozpuszczalnej tak jak kawa – zresztą ta marka głównie sprzedaje właśnie kawy rozpuszczalne.


抹茶オレ (czyt. maccha o re), czyli z francuskiego „matcha au lait”. Sama matcha podawana z mlekiem jest popularna w Japonii. Ogólnie rzecz biorąc, częściej spotykam miejsca, gdzie można napić się takiej niż tej czystej. Może dlatego, że do mieszanek z mlekiem nie trzeba używać matchy wysokiej jakości, bo mleko i tak zamaskuje goryczkę. A może matcha z mlekiem jest modniejsza wśród młodszego pokolenia. Albo ewentualnie jest po prostu przyjęte, że czystą matchę pija się już w lepszej jakości kawiarniach (a może lepiej powiedzieć herbaciarniach, bo o kawę w takich lokalach trudno) i jest podawana z tradycyjnymi japońskimi słodyczami o mniej czy bardziej eleganckich i misternych kształtach. Szczerze mówiąc, nie wiem czym jest spowodowana większa popularność matchy w wersji mlecznej niż bez mlecznej.


Przejdźmy już do testu matchy latte ekspresowej. Z takiej saszetki powinna nam wyjść pojedyncza porcja matchy latte, czyli matchy z mlekiem. Wsypuję jasno-zielony, seledynowy proszek do szklanki i zalewam wrzątkiem. Wychodzi napój o całkiem ładnej „matchowej” zieleni. Próbuję. Słodkie, mimo że nie słodziłam. Wyraźny smak mleka w proszku, a matcha nie jest specjalnie wyczuwalna. Z prawdziwą matchą latte z prawdziwego mleka nie ma to za wiele wspólnego. Jednak smak nie jest jakiś odrzucający, da się wypić. Proszek w ustach czuć jedynie przy końcówce.

Wszakże, jak można było się domyślić, herbata ekspresowa nie zastąpi takiej z prawdziwego zdarzenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz