Herbata
zielona
Mój
najnowszy zakup. Znalazłam tę herbatę w małej, zagraconej
herbaciarni w Kioto – czyli mój ulubiony typ sklepików. Jak tu
nie wejść?
Sencha
jest najbardziej emblematyczną i najpopularniejszą z japońskich
herbat. Nie jest to raczej herbata luksusowa i jest łatwo dostępna
w każdej szanującej się herbaciarni. Te gorszej jakości często
używa się do tworzenia herbat aromatyzowanych. Aczkolwiek przy
odpowiedniej cenie, możemy oczekiwać po senchy bogatego bukietu i
spędzić przy niej miłe chwile – i tego właśnie oczekuję po
tym Seiryuu. Z kolei herbata z Uji jest dobrze rozpoznawalna i
ceniona w Japonii – to właśnie z herbaty z Uji robi się
najbardziej znane matche (mielona herbata do japońskiej ceremoni
herbacianej).
| Drugie parzenie |
Pierwsze
parzenie: kolor naparu o delikatnej żółci, słomkowy z refleksami
zielonymi. Zapach mniej intensywny, niż się tego spodziewałam.
Smak bardzo zdecydowany, bardzo delikatna goryczka. Subtelna nutka
jodu. Kojarzy mi się ze świeżą zieleniną. Długo pozostaje w
ustach.
Drugie
parzenie: intensywny kolor naparu, żółć o zielonym zabarwieniu.
Zapach zdecydowanie trawiasty. Smak pobudzający. Jod jest silniej
wyczuwalny.
Trzecie
parzenie: moje ulubione. Kolor intensywny. Zapach mniej trawiasty, na
wierzch wybija się jod. Napar zyskuje szpinakowy posmak. Wciąż
bardzo zdecydowany aromat i długo utrzymujący się w ustach.
Bardziej zrównoważony smak.
Czwarte
i ostatnie parzenie: kolor nieco bledszy. Po wypiciu, w ustach
zostaje jodowy posmak. Odważyłabym się nawet powiedzieć, że jest
lekko metaliczny.
Ewolucja
smaku pomiędzy parzeniami raczej subtelna. Najbardziej zauważalne
jest nasilanie się jodowej nuty z każdym parzeniem.
| Liście po parzeniu |
Jest
to typowa sencha – ale jako, że jest bardzo intensywna i
wyrazista,
nie polecę jej jako herbaty na pierwsze spotkanie z
japońskimi herbatami, albo ogólniej zielonymi. Senche są dosyć
specyficzne i nie każdemu pasują, a w tej seiryuu wszystkie te
charakterystyczne cechy są uwypuklone. Tak na marginesie, generalnie
odradzam senche na rozpoczęcie przygody z zielonymi herbatami –
można łatwo kogoś zniechęcić. Mówię to z doświadczenia, bo
sama zniechęciłam się w ten sposób do zielonych na dłuższy
czas. Toteż powyżej opisana herbata jest raczej dla miłośników
herbaty, którzy mają już pewne doświadczenie z japońskimi. Dobra
herbata na poranki i upały, gdyż pobudzająca i orzeźwiająca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz