Kilka słów wprowadzenia do
herbacianego świata dla tych co dopiero zaczynają przygodę z tym
cudownym napojem – czyli krótko o rodzajach herbaty.
Raczej nie będę rozpisywała się, bo
bym Was zanudziła.
Zaczniemy od najbardziej popularnej w
Polsce, czyli herbaty czarnej. Tak dla ciekawostki jest to
nazewnictwo wprowadzające błąd. W Chinach, skąd wywodzi się
herbata, określa się ją mianem herbaty brązowej – co zdaje mi
się bardziej zgodne z rzeczywistą barwą naparu, deklinującym się
od jasnego brązu, wpadającego w pomarańcz, aż po dość
intensywny, matowy brąz. Czyli uważajcie, zamawiając herbatę w
Chinach lub Japonii, bo jeśli wybierzecie czarną, to dostaniecie
coś całkiem innego (ale o tym będzie później). Herbata czarna
różni się zależnie od regionu, z którego pochodzi, czyli:
- Darjeeling lub Assam (Indie).
- Ceylon (Sri Lanka) – jest to najczęściej pojawiająca się w polskich domach herbata
- Yunnan (Chiny)
- Afrykańskie czarne herbaty (głównie z Kenii) – to nie są zazwyczaj herbaty wysokiej jakości
Jest to herbata fermentowana i suszona.
Herbata zielona też ostatnio zdobywa
serca licznych Polaków. Rodzajów zielonych herbat jest mnóstwo –
można by o tym pisać całe strony. Aczkolwiek na początek
wystarczy nam rozdzielić ten ogrom na dwie najbardziej rozpoznawalne
grupy, które nawet we swoim własnym obrębie są już niezwykle
różnorodne:
- Herbata zielona chińska
- Herbata zielona japońska
Oczywiście znajdziemy zieloną herbatę
w Korei, jak i w innych zakątkach świata, ale nie są już one
takie rozpoznawalne i emblematyczne.
Herbata poddana lekkiej oksydacji i
suszona, nie podlega fermentacji.
A teraz już schodzimy z najbardziej
utartych u nas z herbacianych szlaków.
Herbata biała – najdelikatniejsza ze
wszystkich, herbata z młodych wiosennych pąków i liści.
Produkuje się ją w Chinach. Poddaje się ją jedynie delikatnemu
procesowi suszenia.
Herbata żółta – pomiędzy zieloną,
a białą. Dosyć rzadka i trudno ją dostać.
Herbata niebieska (turkusowa) lub
wulong „czarny smok” – jak zwał tak zwał, nazw jest mnóstwo.
Jest to herbata pół-fermentowana. Bardzo popularna i ciesząca się
dużym uznaniem w Chinach. Wyróżniamy różne stopnie fermentacji –
herbata turkusowa może mieć bukiet bliższy do herbaty zielonej
albo czarnej. Produkowana głównie w Chinach i na Tajwanie.
Herbata pu-erh lub czerwona, czyli
herbata fermentowana i leżakowana. Oznacza to w skrócie, że ta
herbata dojrzewa tak jak sery lub wino. Im starsza, tym lepsza i
cenniejsza. Najstarsze egzemplarze osiągają niezwykle wysokich cen.
Jest często prasowana – dawniej ułatwiało to jej transport przez
tragarzy – więc pojawia się w różnych kształtach (najczęściej
dysk, ale również może pojawiać się w formie koszyczka lub
cegły). Sypana też istnieje. Ostatnio zyskuje popularność, z
powodu rzekomych właściwości odchudzających. To właśnie pu-erha
w krajach wschodnio-azjatyckich nazywa się herbatą czarną –
rzeczywiście napar ma bardzo ciemną barwę.
Herbata aromatyzowana, czyli
najczęściej herbata z dodatkiem kwiatów lub suszonych owoców.
Najbardziej rozpoznawalne, to herbata jaśminowa i Earl Grey.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz